Małe instalacje OZE rosną w siłę! Urząd Regulacji Energii pokazał dane za 2025 rok

Polski rynek małych instalacji OZE ma za sobą kolejny dobry rok. Z najnowszego raportu URE wynika, że rośnie nie tylko liczba instalacji, ale także ich znaczenie dla sektora energetycznego.
Spis treści:
- Małe OZE z kolejnym mocnym wzrostem
- Więcej instalacji OZE to więcej zielonej energii w systemie
- Czy fotowoltaika ciągnie cały segment?
- Mała energetyka – duże zmiany
Małe OZE z kolejnym mocnym wzrostem
Mała instalacja OZE (MIOZE) to z definicji źródło o mocy powyżej 50 kW, ale nie większej niż 1 MW. Do wytwarzania energii w takiej instalacji nie trzeba mieć koncesji Prezesa URE, wystarczy wpis do prowadzonego przez niego rejestru. To właśnie na tym rejestrze opiera się omawiany raport. Co w nim znajdziemy?
Dane pokazują przede wszystkim, że ten segment rynku nadal rośnie w wyraźnym tempie.

Dynamika jest jednak zauważalnie niższa niż w latach poprzednich. W 2022 r. liczba zarejestrowanych małych instalacji zwiększyła się z 1932 do 4259, czyli aż o 120 procent (akurat to wynikało w dużej mierze ze zmian przepisów rok wcześniej – część instalacji przeszła z jednej kategorii do drugiej). W 2023 roku wzrosła do 5620 (o ok. 32%), a w 2024 r. do 6977 (ok. 24%).
W 2025 r. łączna moc zainstalowana małych instalacji OZE przekroczyła 5,9 GW, podczas gdy rok wcześniej wynosiła nieco ponad 5,1 GW. Oznacza to wzrost o blisko 15 procent.
Czy wiesz, że największa farma fotowoltaiczna Europy powstaje właśnie w Polsce? Gdzie i kiedy powstanie? Aby się dowiedzieć, przeczytaj artykuł!
Więcej instalacji OZE to więcej zielonej energii w systemie
Wzrosła liczba wytwórców wpisanych do rejestru URE – z 3761 do 4333. Większa liczba małych instalacji OZE przełożyła się też na wyższą produkcję energii z tego segmentu. W 2025 r. wytworzyły one niemal 5,5 TWh energii elektrycznej. Rok wcześniej było to ok. 4,8 TWh.
Duża część tej energii trafiła też do sieci. W 2025 r. było to ponad 3,75 TWh. Rok wcześniej: 3,4 TWh.
To bardzo dobry sygnał dla całego rynku OZE, ponieważ rośnie nie tylko sama liczba źródeł, ale też ich realny potencjał wytwórczy. Małe instalacje przechodzą z roli dodatku do systemu w stronę segmentu, który ma zauważalne, coraz większe znaczenie dla krajowej produkcji energii.
Czy fotowoltaika ciągnie cały segment?
Według danych URE największy udział w produkcji miały instalacje fotowoltaiczne. Na koniec 2025 r. w rejestrze było ich aż 6826, o łącznej mocy ok. 5293 MW. To oznacza, że PV stanowiło niemal 85% wszystkich małych instalacji i prawie 90% ich mocy zainstalowanej. Instalacje tego typu wytworzyły w zeszłym roku łącznie ponad 4,36 TWh energii.
Dla porównania: małe instalacje wiatrowe wyprodukowały ok. 456 GWh, biogazowe ok. 324 GWh, a hydroenergetyczne ok. 300 GWh. W rejestrze znalazła się też jedna instalacja wykorzystująca wodór odnawialny, ale jej produkcja była symboliczna: niecałe 19 MWh.
Wniosek? OZE w Polsce rosną, ale ich rozwój jest w ogromnej mierze rozwojem małej fotowoltaiki.
Czy operator sieci będzie mógł zdalnie sterować Twoją domową fotowoltaiką? Przeczytaj, jaki projekt wzbudził alarm wśród prosumentów i czy wejdzie on w życie.
Mała energetyka – duże zmiany
Raport nie jest prognozą przyszłości ani komentarzem do polityki energetycznej. To zestawienie danych, które pokazuje, jak duży jest już w tym momencie segment małego OZE w Polsce, ile produkuje i które technologie (a w zasadzie: jedna technologia) mają w nim największe znaczenie. Blisko 5,5 TWh wyprodukowanej energii i ponad 5,9 GW mocy zainstalowanej to liczby, które trudno już ignorować.
Z całością można zapoznać się na stronie URE.

