Rząd przyjął nowy projekt zmian w ustawie o OZE. Co zakłada UD332?

14 lipca rząd przyjął kolejny projekt dużej nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii – UD332. Obejmuje kilka różnych obszarów rynku. Ma wprowadzić nowe mechanizmy wsparcia, ale też uprościć część obowiązujących dziś zasad. Co o niej wiemy?
Spis treści:
- Główny element projektu: wsparcie dla biometanu
- Ważne zmiany dla prosumentów i magazynów energii
- Dodatkowo: mniej barier dla nowych inwestycji OZE
- Co dalej z projektem?
Główny element projektu: wsparcie dla biometanu
Największą część projektu UD332 poświęcono biometanowi. Rząd chce stworzyć osobny system wsparcia dla instalacji do jego produkcji o mocy powyżej 1 MW. Obecnie nie korzystają one bowiem z żadnego mechanizmu odpowiadającego skali takich inwestycji.
Pomoc finansowa ma być wg. projektu przyznawana w drodze aukcji prowadzonych przez Prezesa URE, podobnie jak w przypadku części innych instalacji OZE. Wybrane w ramach aukcji instalacje mają otrzymywać wsparcie przez maksymalnie 20 lat.
Projekt przewiduje też ułatwienia w budowie tzw. gazociągów bezpośrednich, dzięki którym biogaz lub biometan można dostarczać prosto od producenta do odbiorcy, bez korzystania z ogólnej sieci gazowej.
To jednak tylko jeden z elementów nowelizacji.
Ważne zmiany dla prosumentów i magazynów energii
Znacznie ciekawsze dla “zwykłego Kowalskiego” są proponowane w projekcie zmiany dotyczące magazynów energii. Ustawodawca chce ułatwić prosumentom magazynowanie własnej energii i jednocześnie uczynić net-billing bardziej przejrzystym.
UD332 ma więc przede wszystkim rozwiązać problem, który do tej pory zniechęcał część prosumentów do rozbudowy swoich instalacji: w pewnych przypadkach moc magazynu była uwzględniana przy określaniu mocy całej mikroinstalacji, a przekroczenie granicy 50 kW oznaczało utratę statusu mikroinstalacji (i dodatkowe obowiązki formalne).
Po wejściu zmian w życie moc magazynu nie będzie doliczana do mocy mikroinstalacji (jeśli zostaną spełnione określone warunki techniczne).
Projekt porządkuje także kwestie rozliczeń między prosumentem a sprzedawcą energii. Sprzedawcy mają na fakturach podawać bardziej szczegółowe informacje dotyczące:
- energii pobranej i oddanej do sieci,
- wartości depozytu prosumenckiego,
- cen wykorzystywanych do rozliczeń.
Dzięki temu łatwiej będzie sprawdzić, skąd właściwie bierze się końcowa kwota na rachunku.
Dodatkowo: mniej barier dla nowych inwestycji OZE
Projekt ma również uprościć część procedur związanych z przygotowaniem nowych inwestycji w odnawialne źródła energii. Doprecyzowane zostaną zasady lokalizowania instalacji – na podstawie zintegrowanego planu inwestycyjnego, pozwalającego gminie i inwestorowi uzgodnić realizację przedsięwzięcia w ramach prostej procedury planistycznej.
Zmiany mają objąć też istniejące systemy wsparcia. Korzystniejsze warunki otrzymają m.in. zmodernizowane instalacje OZE. Projekt ma również umożliwiać względnienie w rozliczeniach aukcyjnych energii wyprodukowanej w okresach występowania ujemnych cen na rynku. Dotychczas mogły one negatywnie wpływać na możliwość korzystania ze wsparcia.
Nowelizacja porządkuje przy okazji szereg bardziej technicznych przepisów. Dotyczą one m.in.:
- definicji instalacji OZE,
- magazynowania ciepła i chłodu,
- certyfikacji instalatorów,
- funkcjonowania spółdzielni energetycznych.
Nie są to może zmiany efektowne, ale razem mogą w dużym stopniu ograniczyć część formalnych barier, które dziś komplikują realizację i funkcjonowanie inwestycji odnawialnych źródeł energii.
Magazyny ciepła z dofinansowaniem? Sprawdź, kto może ubiegać się o środki i jakie warunki trzeba spełnić.
Co dalej z projektem?
Przyjęcie przez radę ministrów to jeszcze nie koniec prac. olejnym etapem jest skierowanie projektu do Sejmu. Tam przejdzie pierwsze czytanie, prace w komisjach oraz głosowanie. Jeśli posłowie go przyjmą, ustawa trafi do Senatu, a następnie do podpisu Prezydenta.
Przypomnijmy: bliźniaczą ustawę Karol Nawrocki zawetował w sierpniu 2025 r. – ze względu na zapisy dotyczące energetyki wiatrowej. W obecnej wersji ograniczono jednak przepisy o wiatrakach do minimum, co teoretycznie zwiększa szanse na podpis.


