Obowiązkowe czujniki dymu i czadu. Kto musi je zamontować od czerwca?

Nowe przepisy dotyczące czujników dymu i tlenku węgla już obowiązują, ale ich pełne wdrożenie zostało rozłożone w czasie. To sprawia, że temat powraca, budzi wątpliwości i stale rodzi pytania. Następna zmiana przypada na czerwiec 2026 roku, więc przy jej okazji warto uporządkować najważniejsze informacje dotyczące nowych obowiązków właścicieli i zarządców: jak wygląda sytuacja na dziś, co się zmieni za chwilę i o czym trzeba będzie pamiętać w najbliższych latach?
Spis treści:
- Obowiązek montażu czujników czadu i dymu – jaka jest podstawa prawna?
- Nadchodzące zmiany dotyczące czujników – od kiedy?
- Co jeszcze znajdziemy w rozporządzeniu?
- Czego brakuje w rozporządzeniu? - komentarz eksperta z firmy Ei Electronics
- Co grozi za zignorowanie nowych przepisów?
Obowiązek montażu czujników czadu i dymu – jaka jest podstawa prawna?
Podstawą wszystkich omawianych zmian jest rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 listopada 2024 roku, które znowelizowało przepisy o ochronie przeciwpożarowej budynków (a także innych obiektów budowlanych i terenów). To właśnie ten akt prawny wprowadził do polskich przepisów nakaz stosowania w określonych budynkach i lokalach autonomicznych czujek dymu oraz wykrywaczy czadu.
Obecnie (dokładniej: od 23 grudnia 2024 r.) obowiązek ten dotyczy:
- Wszystkich nowych lokali mieszkalnych – muszą być wyposażone w co najmniej jedną autonomiczną czujkę dymu.
- Nowych pomieszczeń mieszkalnych i jednostek mieszkalnych, w których świadczy się usługi hotelarskie – również muszą mieć zainstalowaną co najmniej jedną czujkę dymu.
- Pomieszczeń, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, jeśli wchodzą w skład lokalu mieszkalnego lub użytkowego – tu wymagana jest co najmniej jedna autonomiczna czujka tlenku węgla.
Nadchodzące zmiany dotyczące czujników – od kiedy?
Kolejna zmiana wchodzi w życie już 30 czerwca 2026 roku. Od tego dnia obowiązek stosowania autonomicznych czujek dymu obejmie także już istniejące pomieszczenia mieszkalne i jednostki mieszkalne, w których świadczone są usługi hotelarskie. To jednak jeszcze nie koniec!
Kolejny ważny termin to 1 stycznia 2030 roku – wtedy nowe wymagania zaczną dotyczyć również lokali mieszkalnych użytkowanych już w dniu wejścia w życie rozporządzenia.
Analogiczna zmiana dotyczy pomieszczeń, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, które zostały oddane do użytku przed końcem 2025 roku.
W praktyce oznacza to, że przepisy stopniowo obejmują kolejne grupy obiektów. Taki model wdrażania ma dać właścicielom i zarządcom nieruchomości czas na dostosowanie się do nowych wymagań, a jednocześnie stopniowo podnosić poziom bezpieczeństwa przeciwpożarowego w skali całego kraju.

Co jeszcze znajdziemy w rozporządzeniu?
Rozporządzenie o którym mowa nie dotyczy tylko i wyłącznie samych czujników. Nowelizacja porządkuje jeszcze m.in. kwestie ochrony przeciwpożarowej, zasady związane z wyposażeniem ochronnym, jego stosowaniem, a także wyjątkami od niektórych wymagań technicznych (w tym także montażu czujników czadu i dymu).
W rozporządzeniu znalazł się też osobny pakiet zmian odnoszących się do wybranych budynków wielkopowierzchniowych – handlowych, produkcyjnych i magazynowych.
Czego brakuje w rozporządzeniu? - komentarz eksperta z firmy Ei Electronics
Warto zwrócić uwagę na to, czego w rozporządzeniu nie ma – podkreśla Paweł Warski z firmy Ei Electronics, irlandzkiego producenta czujników dymu i tlenku węgla.
Przepisy wprowadzają obowiązek instalacji co najmniej jednej czujki dymu oraz co najmniej jednego czujnika tlenku węgla, nie odnosząc się jednak do powierzchni ani układu lokalu mieszkalnego.
W praktyce, liczba i rozmieszczenie czujników powinny uwzględniać m.in. układ pomieszczeń, liczbę kondygnacji, drogi ewakuacji oraz potencjalne źródła zagrożeń. Poza odniesieniem do zgodności z Polską Normą, w przepisach brakuje również
- szczegółowych wytycznych dotyczących parametrów technicznych czujników,
- zasad ich rozmieszczenia,
- oraz kwalifikacji osób wykonujących montaż.
Równie ważny jest etap po instalacji – aby czujnik realnie zwiększał bezpieczeństwo, musi być regularnie testowany i właściwie eksploatowany, zgodnie z zaleceniami producenta. To szczególnie istotne w budownictwie wielorodzinnym.
Co grozi za zignorowanie nowych przepisów?
Zignorowanie nowych przepisów może skończyć się przede wszystkim problemami podczas kontroli Państwowej Straży Pożarnej, która może sprawdzać przestrzeganie wymagań przeciwpożarowych w różnych obiektach. W przypadku stwierdzenia jakichkolwiek uchybień może wydać decyzję nakazującą ich usunięcie – w określonym z góry terminie.
W poważniejszych przypadkach, gdy nieprawidłowości realnie mogą zagrażać zdrowiu i życiu ludzi, konsekwencje mogą być poważniejsze i obejmować nawet zakaz użytkowania całości albo części obiektu do czasu usunięcia problemu.
To jednak nie kary są tu najważniejsze. W nowych przepisach chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo, i głównie z takiej perspektywy warto je oceniać. Czujnik dymu lub czadu może nas zaalarmować, zanim zagrożenie przerodzi się w tragedię. Ale najpierw musi być w ogóle zainstalowany (Jaki czujnik czadu wybrać? Najważniejsze informacje i ceny)


