Czy dyrektywa unijna EPBD wstrzyma remonty i nowe inwestycje budowlane?

Część inwestycji może wkrótce utknąć na etapie planowania. Powodem nie będą ceny materiałów ani brak fachowców, tylko niepewność wokół przepisów. Chodzi o nową unijną dyrektywę dotyczącą budynków, którą Polska powinna wdrożyć do końca maja. W czym tkwi problem?
Spis treści:
- Dyrektywa EPBD - co ma się zmienić?
- Czy Polska wdroży dyrektywę EPBD na czas?
- Czy brak wdrożenia EPBD zatrzyma część projektów budowlanych?
- Co dalej z EPBD? Branża czeka na jasne wytyczne
Dyrektywa EPBD - co ma się zmienić?
EPBD to unijna dyrektywa dotycząca charakterystyki energetycznej budynków. To kolejna odsłona przepisów rozwijanych w Unii już od wielu lat. Jej najnowsza wersja weszła w życie 28 maja 2024 r. Od tego momentu państwa członkowskie dostały czas na przełożenie jej na własne prawo – do 29 maja 2026.
Założenia dyrektywy są tak naprawdę dość proste: budynki mają zużywać mniej energii, w bardziej racjonalny sposób, generować niższe koszta i stopniowo zbliżać się do standardu bezemisyjnego. W praktyce, dyrektywa oznacza konieczność zmiany krajowych przepisów budowlanych. Polska musi dostosować warunki techniczne dla budynków, przygotować krajowy plan renowacji oraz mocniej powiązać remonty z poprawą efektywności energetycznej. Docelowo chodzi przede wszystkim o to, by modernizacje częściej prowadziły do realnego spadku zużycia energii. Budynki, podobnie jak np. sprzęt AGD, mają być opisywane klasami energetycznymi, które mają ułatwić (np. kupującemu) ocenę, czy dany dom albo lokal zużywa dużo energii.
Dyrektywa przewiduje również paszporty renowacji, czyli etapowe plany modernizacji budynków, oraz punkty kompleksowej obsługi, które mają pomagać właścicielom i inwestorom w przejściu przez audyt, dokumentację i finansowanie.
Czy Polska wdroży dyrektywę EPBD na czas?
W Polsce wciąż brakuje pełnego pakietu krajowych regulacji wdrażających EPBD. Ministerstwo Rozwoju i Technologii prowadziło już co prawda prace i konsultacje dotyczące wybranych obszarów dyrektywy, m.in. infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych przy budynkach, ale pełne wdrożenie EPBD wymaga szerokich zmian w przepisach, o których na razie niewiele wiadomo.
Rząd zatem najprawdopodobniej nie zdąży przed końcem maja.
Wdrożenie EPBD to jednak nie tylko kwestia terminu. Dyrektywa dotyka obszaru, który i tak będzie miał coraz większe znaczenie w najbliższej przyszłości: ograniczania zużycia energii. Chodzi o stworzenie takich przepisów, które będą w długiej perspektywie wpływać pozytywnie na decyzje inwestorów: osób prywatnych, wspólnot, firm i samorządów, ale także projektantów oraz wykonawców.
Czy brak wdrożenia EPBD zatrzyma część projektów budowlanych?
EPBD wyznacza cele i ramy, jednak to rodzime regulacje muszą określić, jak dokładnie będą wyglądały nowe wymagania wobec budynków, remontów i termomodernizacji. Bez nich inwestorzy, projektanci i wykonawcy mogą mieć problem z oceną tego, według jakich zasad powinni przygotowywać dokumentację, kosztorysy i harmonogramy prac.
“Paraliż” może dotyczyć zwłaszcza inwestycji finansowanych ze środków publicznych lub unijnych, gdzie trzeba jasno wykazać zgodność projektu z obowiązującymi wymaganiami. Jeśli przepisy nie będą gotowe, część inwestorów może po prostu wstrzymywać decyzje.Niepewność uderza też w wykonawców. Gdy nie wiadomo dokładnie, jakie standardy będą obowiązywać po wejściu w życie nowych regulacji, to trudniej wycenić prace i podpisać umowy bez ryzyka późniejszych korekt. Opóźnienie we wdrożeniu EPBD może przełożyć się więc na serię zatorów – przez odkładane przetargi i poprawiane projekty. To oznacza także, że pewne inwestycje mogą utknąć jeszcze przed rozpoczęciem.
- Chcesz, aby Twój dom spełniał wymogi inteligentnego? Dowiedz się, jak ogrzewać pomieszczenia i jakich użyć rozwiązań w naszym artykule na Strefie Porad.
Co dalej z EPBD? Branża czeka na jasne wytyczne
Wygląda na to, że najbliższe tygodnie będą testem nie tyle dla legislacji, co dla komunikacji państwa z rynkiem. Jeśli nowe przepisy nie będą gotowe na czas, to niezbędne będą przynajmniej jasne zasady przejściowe. Bez nich EPBD może stać się nie impulsem do modernizacji i oszczędności, a powodem, by wstrzymywać się z remontem – przynajmniej do czasu, aż sytuacja stanie się czytelna.


